Dowcipy o spaniu
Szef krzyczy na pracownika:
- Spać to pan może u siebie w domu, a nie w firmie!
- Dzięki szefie, już się zbieram.
- Spać to pan może u siebie w domu, a nie w firmie!
- Dzięki szefie, już się zbieram.
225
Dowcip #26913. Szef krzyczy na pracownika w kategorii: „Kawały o spaniu”.
Urzędnik spotyka urzędnika na korytarzu:
- Co? Też nie możesz zasnąć?
- Co? Też nie możesz zasnąć?
111
Dowcip #22489. Urzędnik spotyka urzędnika na korytarzu w kategorii: „Śmieszne kawały o spaniu”.
- Kowalski, znowu śpisz na lekcji!
- Wcale nie śpię.
- To powtórz moje ostatnie zdanie!
- Kowalski, znowu śpisz na lekcji...
- Wcale nie śpię.
- To powtórz moje ostatnie zdanie!
- Kowalski, znowu śpisz na lekcji...
432
Dowcip #33714. - Kowalski, znowu śpisz na lekcji! w kategorii: „Śmieszne żarty o spaniu”.
Żona mówi do Kowalskiego:
- Popatrz, co to się w świecie dzieje! Jedna para rano się poznała, wieczorem się pobrali, a rano on ją zabił!
- To prawda, co mówią. Sen przynosi radę...
- Popatrz, co to się w świecie dzieje! Jedna para rano się poznała, wieczorem się pobrali, a rano on ją zabił!
- To prawda, co mówią. Sen przynosi radę...
94
Dowcip #33045. Żona mówi do Kowalskiego w kategorii: „Śmieszne dowcipy o spaniu”.
Pani pyta dzieci na czym śpią ich rodziny w domu. Dzieci odpowiadają różnie. Jedni, że na wersalkach, inni na tapczanach.
- A u Was w domu Jasiu? - pyta pani.
Jasiu:
- No, ja to proszę pani śpię na materacu, ale moi rodzice to chyba na sznurku...
- Jak to na sznurku? -dziwi się pani.
- Dokładnie nie wiem. - mówi Jasio - Słyszałem rano jak mamusia mówiła do tatusia: ”stary, spuszczaj się szybciej, bo nie zdążysz do roboty”.
- A u Was w domu Jasiu? - pyta pani.
Jasiu:
- No, ja to proszę pani śpię na materacu, ale moi rodzice to chyba na sznurku...
- Jak to na sznurku? -dziwi się pani.
- Dokładnie nie wiem. - mówi Jasio - Słyszałem rano jak mamusia mówiła do tatusia: ”stary, spuszczaj się szybciej, bo nie zdążysz do roboty”.
29
Dowcip #32260. Pani pyta dzieci na czym śpią ich rodziny w domu. w kategorii: „Śmieszny humor o spaniu”.
Rozmowa sąsiadów:
- Panie Piotrze, jak panu nie wstyd? Pięćdziesiąt lat pan z żoną przeżył, a teraz pan ją zostawił i ożenił się z jakąś dwudziestolatką? Czy pan zwariował?
- A czego pan się czepia? Wie pan, jak to co wieczór z żoną było? Validol jej podaj! Herbatki zaparz. Przykryj, odkryj! Przełącz kanał w telewizji. Bez końca! A z młodą to jest tak, że jak wieczorem wyjdzie, to dopiero rano wróci... Człowiek całą noc spokojnie prześpi!
- Panie Piotrze, jak panu nie wstyd? Pięćdziesiąt lat pan z żoną przeżył, a teraz pan ją zostawił i ożenił się z jakąś dwudziestolatką? Czy pan zwariował?
- A czego pan się czepia? Wie pan, jak to co wieczór z żoną było? Validol jej podaj! Herbatki zaparz. Przykryj, odkryj! Przełącz kanał w telewizji. Bez końca! A z młodą to jest tak, że jak wieczorem wyjdzie, to dopiero rano wróci... Człowiek całą noc spokojnie prześpi!
118
Dowcip #31744. Rozmowa sąsiadów w kategorii: „Humor o spaniu”.
Podobno seks jest świetnym sposobem na dobry sen. Faktycznie, na moją żonę działa. Zasypia jak tylko o nim wspomnę.
29
Dowcip #28839. Podobno seks jest świetnym sposobem na dobry sen. w kategorii: „Dowcipy o spaniu”.
Przychodzi facet do lekarza:
- Doktorze, cierpię z powodu bezsenności. Czy może mi pan pomóc?
- Oczywiście. Musimy tylko zidentyfikować przyczynę i się jej pozbyć.
- To nie będzie takie proste. Żona chyba pokochała tego bachora.
- Doktorze, cierpię z powodu bezsenności. Czy może mi pan pomóc?
- Oczywiście. Musimy tylko zidentyfikować przyczynę i się jej pozbyć.
- To nie będzie takie proste. Żona chyba pokochała tego bachora.
311
Dowcip #28274. Przychodzi facet do lekarza w kategorii: „Humor o spaniu”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi, że jego dziecko nie może spać. A lekarz się pyta:
- Śpiewa mu pan jakieś piosenki?
- Tak jedną.
- A jak ona idzie?
- Dzidzia dzidzia śpij spokojnie BU.
- Śpiewa mu pan jakieś piosenki?
- Tak jedną.
- A jak ona idzie?
- Dzidzia dzidzia śpij spokojnie BU.
116
Dowcip #25202. Przychodzi facet do lekarza i mówi, że jego dziecko nie może spać. w kategorii: „Dowcipy o spaniu”.
Szalejący kryzys ekonomiczny. Dzwoni bankier do bankiera:
- Cześć stary, jak sypiasz?
- Jak niemowlę.
- Żartujesz?
- Wcale nie. Wczoraj całą noc płakałem i dwa razy się zasrałem.
- Cześć stary, jak sypiasz?
- Jak niemowlę.
- Żartujesz?
- Wcale nie. Wczoraj całą noc płakałem i dwa razy się zasrałem.
112