Dowcipy o sklepach
Przychodzi zając do sklepu wojskowego i pyta:
- Witam. Czy macie szkło?
- My prowadzimy sklep wojskowy, a nie zakład szklarski! - mówi sprzedawca.
Nazajutrz taka sama sytuacja:
- Już są okna? - pyta zając.
- A mówiłem Ci, że tu jest sklep wojskowy. - powiedział poirytowany sprzedawca.
Trzeciego dnia przychodzi znowu.
- Macie wreszcie szkło?
- Posłuchaj, wredny zającu. Jak jutro to się powtórzy, to obrzucę Cię hełmami! - krzyczy sprzedawca.
Następnego dnia ten sam klient przychodzi i pyta:
- Czy są hełmy?
- Nie, nie ma. - odpowiada zdziwiony sprzedawca.
- A jest szkło?
- Witam. Czy macie szkło?
- My prowadzimy sklep wojskowy, a nie zakład szklarski! - mówi sprzedawca.
Nazajutrz taka sama sytuacja:
- Już są okna? - pyta zając.
- A mówiłem Ci, że tu jest sklep wojskowy. - powiedział poirytowany sprzedawca.
Trzeciego dnia przychodzi znowu.
- Macie wreszcie szkło?
- Posłuchaj, wredny zającu. Jak jutro to się powtórzy, to obrzucę Cię hełmami! - krzyczy sprzedawca.
Następnego dnia ten sam klient przychodzi i pyta:
- Czy są hełmy?
- Nie, nie ma. - odpowiada zdziwiony sprzedawca.
- A jest szkło?
823
Dowcip #16904. Przychodzi zając do sklepu wojskowego i pyta w kategorii: „Humor o sklepach”.
Ojciec opowiada Jasiowi o swojej młodości:
- A wiesz, że kiedyś w sklepach był tylko ocet?
- Jak to?! Całe TESCO octu?!
- A wiesz, że kiedyś w sklepach był tylko ocet?
- Jak to?! Całe TESCO octu?!
1029
Dowcip #25422. Ojciec opowiada Jasiowi o swojej młodości w kategorii: „Humor o sklepach”.
Przychodzi miś do sklepu i mówi:
- Jest miód?
- Nie ma.
- A kapusta?
- Nie ma.
Przychodzi następnego dnia i znowu pyta:
- Są gwoździe?
- Nie ma.
- A młotek?
- Nie ma.
- A ...
- Nie ma!
- A to czego nie zamkniecie tego sklepu?
- Bo nie ma kłódki!
- Jest miód?
- Nie ma.
- A kapusta?
- Nie ma.
Przychodzi następnego dnia i znowu pyta:
- Są gwoździe?
- Nie ma.
- A młotek?
- Nie ma.
- A ...
- Nie ma!
- A to czego nie zamkniecie tego sklepu?
- Bo nie ma kłódki!
1021
Dowcip #27899. Przychodzi miś do sklepu i mówi w kategorii: „Dowcipy o sklepach”.
Przychodzi facet do sklepu.
- Frytki są?
- Nie.
- A ziemniaki są?
- Są.
- No to na co jeszcze pani czeka?
- Frytki są?
- Nie.
- A ziemniaki są?
- Są.
- No to na co jeszcze pani czeka?
1023
Dowcip #15227. Przychodzi facet do sklepu. w kategorii: „Żarty o sklepach”.
Żona schyla się do lodówki po mrożonego kurczaka i w tym samym momencie czuje, jak mąż próbuje ”wziąć ją od tyłu”. Odwraca się oburzona i tłucze go mrożonym kurczakiem po głowie. Ten skonfundowany pyta:
- Kochanie, czy ty już nie lubisz ”szybkich numerków” przy lodówce?
- Lubię, - odpowiada żona - ale dlaczego w Tesco?
- Kochanie, czy ty już nie lubisz ”szybkich numerków” przy lodówce?
- Lubię, - odpowiada żona - ale dlaczego w Tesco?
520
Dowcip #16274. Żona schyla się do lodówki po mrożonego kurczaka i w tym samym w kategorii: „Humor o sklepach”.
Przychodzi misio do sklepu i mówi:
- Poproszę słoiczek miodu.
- Nie ma.
- No to marchewkę.
- Też nie ma.
- A jest kapusta?
- Też nie ma.
Zły miś postanowił, że przyjdzie jutro. Następnego dnia wchodzi do sklepu i pyta:
- Jest miód?
- Przecież mówiłem, że nie ma! - krzyknął złośliwie sprzedawca.
- No to co jest? - pyta niedźwiedź.
- Nic nie ma!!!
- No to dlaczego nie zamkniecie tego sklepu?
- Ponieważ nie ma kłódki.
- Poproszę słoiczek miodu.
- Nie ma.
- No to marchewkę.
- Też nie ma.
- A jest kapusta?
- Też nie ma.
Zły miś postanowił, że przyjdzie jutro. Następnego dnia wchodzi do sklepu i pyta:
- Jest miód?
- Przecież mówiłem, że nie ma! - krzyknął złośliwie sprzedawca.
- No to co jest? - pyta niedźwiedź.
- Nic nie ma!!!
- No to dlaczego nie zamkniecie tego sklepu?
- Ponieważ nie ma kłódki.
1016
Dowcip #27898. Przychodzi misio do sklepu i mówi w kategorii: „Dowcipy o sklepach”.
Idzie króliczek do sklepu i widzi ogromną kolejkę. Zaczyna się wpychać i po chwili na sam koniec wyrzuca go małpa:
- Ty mały, spadaj na koniec!
Króliczek znowu zaczyna się wpychać i tym razem wyrzuca go zebra:
- Spieprzaj na koniec nie widzisz kolejki!
Królik wkurzony ponownie próbuje dostać się na sam przód i wypycha go żyrafa:
- Won na koniec!
Na to króliczek:
- Kurde, nie otworzę dzisiaj tego sklepu.
- Ty mały, spadaj na koniec!
Króliczek znowu zaczyna się wpychać i tym razem wyrzuca go zebra:
- Spieprzaj na koniec nie widzisz kolejki!
Królik wkurzony ponownie próbuje dostać się na sam przód i wypycha go żyrafa:
- Won na koniec!
Na to króliczek:
- Kurde, nie otworzę dzisiaj tego sklepu.
1685
Dowcip #24971. Idzie króliczek do sklepu i widzi ogromną kolejkę. w kategorii: „Śmieszne żarty o sklepach”.
Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Ma pan rozmienić dwieście złotych, tak po pięćdziesiąt złotych?
- Nie, nie mam ...
- Aaa ... To poproszę gumę.
- Ma pan rozmienić dwieście złotych, tak po pięćdziesiąt złotych?
- Nie, nie mam ...
- Aaa ... To poproszę gumę.
1019
Dowcip #16508. Przychodzi facet do sklepu i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o sklepach”.
W sklepie mięsnym powieszono ogromne lustro.
- Po co to lustro? - pyta Kowalska sprzedawcę.
- Żeby klientki nie patrzyły na wagę.
- Po co to lustro? - pyta Kowalska sprzedawcę.
- Żeby klientki nie patrzyły na wagę.
510
Dowcip #28129. W sklepie mięsnym powieszono ogromne lustro. w kategorii: „Śmieszny humor o sklepach”.
Do sklepu zoologicznego wchodzi dziewczyna:
- Dzień dobry, ja poproszę z pięć myszy, dwadzieścia karaluchów, garść moli i ze czterdzieści pluskiew.
- To na jakieś doświadczenia?
- Nie, po prostu wyprowadzam się ze stancji, a właścicielka chce, bym zostawiła pokój w stanie, w jakim go zastałam.
- Dzień dobry, ja poproszę z pięć myszy, dwadzieścia karaluchów, garść moli i ze czterdzieści pluskiew.
- To na jakieś doświadczenia?
- Nie, po prostu wyprowadzam się ze stancji, a właścicielka chce, bym zostawiła pokój w stanie, w jakim go zastałam.
120