
Dowcipy o oszustwach
Do znajomego cinkciarza podchodzi typek i daje mu banknot.
- Zobacz! Jak Ci się wydaje?
- No ładnie te same kolory, ten papier, nawet znak wodny, nikt się nie pozna ze to podróba... Chwileczkę, to banknot studziesieciozłotowy! Nie ma na rynku takiego banknotu... To podstawowy błąd.
- Jak to, przecież trzydzieści złotych kosztuje papier, trzydzieści złotych kolorowy druk, czterdzieści złotych znak wodny, to ja muszę chociaż dziesięć zarabiać.
- Zobacz! Jak Ci się wydaje?
- No ładnie te same kolory, ten papier, nawet znak wodny, nikt się nie pozna ze to podróba... Chwileczkę, to banknot studziesieciozłotowy! Nie ma na rynku takiego banknotu... To podstawowy błąd.
- Jak to, przecież trzydzieści złotych kosztuje papier, trzydzieści złotych kolorowy druk, czterdzieści złotych znak wodny, to ja muszę chociaż dziesięć zarabiać.
17
Dowcip #33394. Do znajomego cinkciarza podchodzi typek i daje mu banknot. w kategorii: „Kawały o oszustwach”.
