LogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o niewidomych


Co to jest? Stoi w stajni na czterech nogach i to samo widzi z przodu i z tyłu?
- Ślepy koń!
1322

Dowcip #30437. Co to jest? w kategorii: „Śmieszny humor o niewidomych”.

Płynie sześciu ślepych przy wiosłach i jeden półślepy na sterze. Nagle jeden ślepy wybija półślepemu oko.
- To już koniec - mówi sternik.
I oni wysiedli.
118

Dowcip #14815. Płynie sześciu ślepych przy wiosłach i jeden półślepy na sterze. w kategorii: „Humor o niewidomych”.

Idzie dwóch niewidomych ulicą, jeden do drugiego mówi:
- Widzisz?
- Nic nie widzę!
- A widzisz!
918

Dowcip #22612. Idzie dwóch niewidomych ulicą, jeden do drugiego mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o niewidomych”.

Kowalski stoi przed komisją poborową i co chwila przeciera oczy.
- Panie doktorze, ja jestem bardzo krótkowidzący, prawie niewidomy.
- Niewidomy? - pyta z zaciekawieniem doktor.
- Tak jest. Czy pan doktor widzi ten hak, na suficie, bo ja go wcale nie widzę...
1024

Dowcip #32638. Kowalski stoi przed komisją poborową i co chwila przeciera oczy. w kategorii: „Żarty o niewidomych”.

Wpada ślepa blondynka na ślepą blondynkę:
- Nie widzisz, że nie widzę?
- Nie widzę!
- No widzisz!
722

Dowcip #10577. Wpada ślepa blondynka na ślepą blondynkę w kategorii: „Dowcipy o niewidomych”.

Jąkała i ślepy postanowili się przejechać. Najpierw prowadzi Jąkała, a potem ślepy, a Jąkała go ostrzega.
- Zwoooooolnij, dooobra, ppppprzejechaaaał, nooooo toooo szszszszpula!
No i ślepy szpula!
- Zwooolnij, pppppprzysppppiesz, dooobra nooo tooo szszszszpulaaa!
No to ślepy szpula!
- Szszsszszs...
No to ślepy szpula!
- Szszszszlaban!!
2814

Dowcip #23698. Jąkała i ślepy postanowili się przejechać. w kategorii: „Humor o niewidomych”.

Podczas lotu z Nowego Yorku do Los Angeles samolot musiał awaryjnie lądować w Chicago, gdzie wyjątkowo panował upał i było bardzo słonecznie. Stewardessa poinformowała pasażerów, że mogą wyjść do terminalu, gdyż planowany odlot nastąpi dopiero za dwie godziny. Wszyscy pasażerowie i obsługa wyszli z samolotu oprócz jednego pasażera. Gdy ostatni pilot wychodził z samolotu zaczepił jedynego pasażera pytaniem:
- A pan dlaczego nie wysiada?
- Przepraszam bardzo, ale jestem niewidomy, nie znam nikogo w Chicago i wolę posiedzieć w fotelu i posłuchać muzyki.
- Ach rozumiem, ale nie chciałby pan rozprostować nóg? Przed nami jeszcze kilka godzi lotu.
- Nie, proszę się nie martwić o mnie, ale jeżeli byłby pan tak dobry to czy mógłby pan zabrać ze sobą mojego psa przewodnika na spacer?
- Oczywiście że tak, żaden problem.
- Dziękuje bardzo, ale proszę wziąć ze sobą moją laskę bo pies nie będzie posłuszny gdy nie będzie miał w polu widzenia laski.
- Nie ma sprawy.
Pilot założył przeciwsłoneczne okulary wziął psa na smycz i wyszedł z maszyny. Wyobraźcie sobie reakcję pasażerów gdy spostrzegli wychodzącego z samolotu pilota z białą laską, ciemnymi okularami na nosie i prowadzącego psa przewodnika.
932

Dowcip #26862. Podczas lotu z Nowego Yorku do Los Angeles samolot musiał awaryjnie w kategorii: „Kawały o niewidomych”.

Do niewidomego chłopczyka przychodzi wieczorem jego matka i mówi:
- Synku, jutro będzie wielki dzień w Twoim życiu, rano odzyskasz wzrok!
- O mamusiu, naprawdę?!
- Tak, a teraz śpij już.
Chłopiec nie mógł jednak zasnąć. Modlił się i cieszył z tego jak wielkie ma szczęście, obiecywał sobie również, że nigdy nie będzie oglądał rzeczy niedozwolonych, będzie zawsze dobry itp. Rano matkę obudził krzyk i płacz chłopca. Wbiega do pokoju:
- Co się stało?! - zapytała.
- Już rano, a ja dalej nic nie widzę!
- Prima Aprilis!
5769

Dowcip #24498. Do niewidomego chłopczyka przychodzi wieczorem jego matka i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o niewidomych”.

Ślepy namacał garbatego.
- Co, wybieramy się z plecaczkiem na wycieczkę?
- Jak pan widzi.
636

Dowcip #21924. Ślepy namacał garbatego. w kategorii: „Humor o niewidomych”.

Wąż i królik wpadli na siebie w lesie i natychmiast zaczęli się kłócić o to po czyjej stronie jest wina za kolizję. W pewnym momencie wąż powiedział, że od urodzenia jest niewidomy, więc nie może odpowiadać za to, że wpadł na kogoś... W tym momencie królik powiedział, że on również urodził się niewidomy... I tak dwa zwierzątka zapomniały o sprzeczce i zaczęły rozmawiać o trudnym życiu niewidzącego stworzenia... Wąż powiedział, że najtrudniejszy w jego życiu jest brak poczucia własnej tożsamości, mówi:
- Nigdy nie widziałem swojego odbicia w wodzie i dlatego tak naprawdę nie wiem nawet jak wyglądam i kim jestem...
Królik powiedział, że ma ten sam problem i zaproponował:
- Może będziemy w stanie sobie pomóc nawzajem. Zbadajmy się nawzajem dotykiem od stóp do głów i spróbujmy opisać słowami...
Wąż zgodził się na to i zaczął owijać się wokół królika. Po kilku chwilach powiedział:
- Masz bardzo miękkie futerko, długie uszy, długie tylne stopy i mały futrzany ogonek. Myślę, że jesteś królikiem!!!
Królik poczuł się doskonale gdy to usłyszał, poczuł jakby ktoś przywrócił mu tożsamość.... Żeby się odwdzięczyć zaczął dotykać ciało węża... Po chwili powiedział:
- Hmm... Jesteś oślizły, wijesz się na wszystkie strony, masz małe, rozbiegane oczka i podwójny język... Myślę, że jesteś prawnikiem!
332

Dowcip #33555. Wąż i królik wpadli na siebie w lesie i natychmiast zaczęli się w kategorii: „Żarty o niewidomych”.

Humor o niewidomychKawały o niewidomychŚmieszne żarty o niewidomychŚmieszny humor o niewidomychDowcipy o niewidomychŚmieszne kawały o niewidomychŻarty o niewidomychŚmieszne dowcipy o niewidomych

Pomoc

» Regulamin

» Kontakt

Przydatne zasoby

» Alfabet Morse'a OnLine

» Nowe auta osobowe

» Słownik antonimów języka polskiego

» Słownik definicji

» Rozwiązania do krzyżówek

» Deklinacja wyrazów online

» Opiekunki do osób starszych

» Internetowy słownik rymów online

» Stopniowanie przymiotników

» Słownik synonimów języka polskiego

» Śmieszne wyliczanki

» Zagadki dla dzieci

» Zmiana czasu

 

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost