Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o komarach


Leci sobie komar i głośno bzyka.
- Już nigdy nie będę gwałcił robaczków świętojańskich.
- Dlaczego?- zainteresował się drugi.
- Bo przed chwilą pomyliłem jednego z iskrą od parowozu!
210

Dowcip #6657. Leci sobie komar i głośno bzyka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o komarach”.

Historia narodzin komornika.
Komarzyca wracała z nocnej eskapady. Nalatała się o wiele więcej niż zwykle, więc marzyła tylko o drzemce i spokojnym strawieniu krwistej kolacji...
Kornik pracował od kilku godzin w swojej drewutni. Miał sporo zleceń i zaczął drążyć jeszcze w nocy, żeby zdążyć z zamówieniami. Zrobił sobie przerwę na rozprostowanie zmęczonych odnóży. Od kilku dni miał w głowie dziwną pustkę i zastanawiał się, czy nie spotkać kumpli korników i nie zalać porządnie robaka ... Nagle ... stanął jak wryty. Drogą kroczyła ponętna komarzyca, która przystanęła i z uznaniem omiotła wzrokiem muskularne ciało kornika...
- Bzzzz ... - szepnęła komarzyca.
- Bezy, bezy ... - wyjąkał kornik.
Tak się zakochali od pierwszego bzyknięcia. Romans musiał stać się głośny na prowincjonalnej łące. Owadzia plotka rozprzestrzenia się z szybkością pasikonika i choć żyje krótko jak jętka jednodniówka, potrafi dotrzeć do ucha każdego zainteresowanego. Nic nie pomagały awantury i groźby. Bo kto to widział komarzycę i kornika! Same kłopoty z tego będą...
Skoro młodzi nie potrafili bez siebie żyć, rodziny same postanowiły uciąć sprawie łeb. Skazani na banicję nie rozumieli, dlaczego wszyscy byli przeciwko tej miłości - szalonej namiętnej, cudownie słodkiej. Światło zrozumienia spłynęło nagle, kiedy pewnego chłodnego popołudnia komarzyca powiła dziecię. Rodzice długo pochylali się w milczeniu nad kolebką, nie wiedząc jak skomentować zaskakującą zawartość zawiniątka. Wreszcie odezwał się kornik:
- Biedne maleństwo, na całym tym podłym świecie tylko mama i tata będą cię kochać.
Z koronkowego becika wyglądał z zaciekawieniem mały, złośliwooki komornik.
1227

Dowcip #7522. Historia narodzin komornika. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o komarach”.

Czym różni się blondynka od komara?
- Komara nie trzeba głaskać po głowie żeby ssał.
716

Dowcip #3487. Czym różni się blondynka od komara? w kategorii: „Humor o komarach”.

Śmieszne kawały o komarachŚmieszne dowcipy o komarachŚmieszny humor o komarachDowcipy o komarachŚmieszne żarty o komarachKawały o komarachŻarty o komarachHumor o komarach




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości» Ogłoszenia motoryzacyjne» Wyliczanki odliczanki» Internetowy słownik rymów do czasowników» Hasła krzyżówkowe» Słownik synonimów» Oferty pracy na cały etat dla opiekunek do dzieci» Stopniowanie przysłówków online» Odmiana imion żeńskich przez przypadki» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami do wydruku» Słownik antonimów» Zmiana czasu» Alfabet Morse'a OnLine
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost