Dowcipy o blondynkach
Ile blondynek potrzeba do wkręcenia żarówki?
- 5. Jedna stoi i trzyma żarówkę, a reszta kręci stołem.
- 5. Jedna stoi i trzyma żarówkę, a reszta kręci stołem.
718
Dowcip #10704. Ile blondynek potrzeba do wkręcenia żarówki? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Dlaczego blondynki nie potrafią zrobić kostek lodu?
- Bo ciągle zapominają przepisu.
- Bo ciągle zapominają przepisu.
613
Dowcip #10705. Dlaczego blondynki nie potrafią zrobić kostek lodu? w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Brunetka i blondynka idą przez park. Brunetka nagle mówi:
- Och, popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!
Blondynka spojrzała na niebo i pyta:
- Gdzie?
- Och, popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!
Blondynka spojrzała na niebo i pyta:
- Gdzie?
129
Dowcip #10708. Brunetka i blondynka idą przez park. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Brunetka i blondynka jadą windą. Nagle winda staje... Blondynka wali pięściami w klawisze i nic. Nagle brunetka uderza głową o windę, która natychmiast rusza.
Na to blondynka:
- Jak ty to zrobiłaś?
- A no widzisz... To trzeba mieć we głowie, nie w pięściach.
Na to blondynka:
- Jak ty to zrobiłaś?
- A no widzisz... To trzeba mieć we głowie, nie w pięściach.
915
Dowcip #10883. Brunetka i blondynka jadą windą. Nagle winda staje... w kategorii: „Humor o blondynkach”.
Do doświadczonej ekipy pokładowej pewnego samolotu dołączyła nowa, początkująca stewardessa, blondynka, oczywiście! Po zakończeniu lotu, kapitan samolotu, szef załogi, jak zawsze w takich wypadkach, poinformował żółtodzioba, w którym hotelu załoga ma nocleg i że o dziesiątej rano jest zbiórka w hallu, skąd wszyscy wspólnie odjeżdżają na lotnisko na kolejny rejs. Rano, na zbiórce stawił się komplet, oprócz nowej. Kapitan połączył się z recepcji z jej pokojem i prosi, by natychmiast schodziła, bo wszyscy czekają. Na to stewardessa:
- Ale ja nie mogę wyjść z pokoju!
- Jak to nie może pani wyjść?
- Zwyczajnie. - prawie z płaczem odpowiada blondynka. - W pokoju jest tylko troje drzwi. Jedne do łazienki, drugie od szafy, a na trzecich na klamce wisi zawieszka ”nie przeszkadzać”.
- Ale ja nie mogę wyjść z pokoju!
- Jak to nie może pani wyjść?
- Zwyczajnie. - prawie z płaczem odpowiada blondynka. - W pokoju jest tylko troje drzwi. Jedne do łazienki, drugie od szafy, a na trzecich na klamce wisi zawieszka ”nie przeszkadzać”.
98
Dowcip #16769. Do doświadczonej ekipy pokładowej pewnego samolotu dołączyła nowa w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
W sklepie zoologicznym blondynka pyta sprzedawcę:
- Ile kosztuje ta złota rybka?
- Sto Złotych.
- Oj, drogo. A ma pan taką samą, ale srebrną?
- Ile kosztuje ta złota rybka?
- Sto Złotych.
- Oj, drogo. A ma pan taką samą, ale srebrną?
416
Dowcip #18728. W sklepie zoologicznym blondynka pyta sprzedawcę w kategorii: „Śmieszne żarty o blondynkach”.
Blondynka podchodzi do kiosku i pyta się:
- Ma pani bilety po złotówce?
Na to baba w kiosku, że tak,
A blondynka:
- A po ile?
- Ma pani bilety po złotówce?
Na to baba w kiosku, że tak,
A blondynka:
- A po ile?
819
Dowcip #18934. Blondynka podchodzi do kiosku i pyta się w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Siedzą dwie blondynki w aucie. Na to jedna mówi do drugiej:
- Ty wyjdź z samochodu i zobacz czy migacz działa, a ja tu posiedzę.
- Dobra. Działa, nie działa, działa, nie działa, działa ...
- Ty wyjdź z samochodu i zobacz czy migacz działa, a ja tu posiedzę.
- Dobra. Działa, nie działa, działa, nie działa, działa ...
618
Dowcip #26235. Siedzą dwie blondynki w aucie. w kategorii: „Śmieszne kawały o blondynkach”.
Jasiu pyta ojca:
- Dasz mi na burdel?
- Dam ci, ale nie ruchaj blondynek.
- Dobra.
Poszedł do burdelu i ruchał się z blondynką. Wraca do domu. Ojciec:
- Majtki w dół mały na stół.
Wącha przyrodzenie Jasia i mówi:
- Brałeś blondynkę!
Na drugi dzień:
- Tato mogę iść do burdelu?
- No, ale nie ruchaj blondynek.
Jasiu nie wie co zrobić. Zobaczył krowę i ją wyruchał. wraca. Ojciec:
- Majtki w dół kutas na stół.
Wącha i mówi:
- To chyba jakaś nowa w mieście.
- Dasz mi na burdel?
- Dam ci, ale nie ruchaj blondynek.
- Dobra.
Poszedł do burdelu i ruchał się z blondynką. Wraca do domu. Ojciec:
- Majtki w dół mały na stół.
Wącha przyrodzenie Jasia i mówi:
- Brałeś blondynkę!
Na drugi dzień:
- Tato mogę iść do burdelu?
- No, ale nie ruchaj blondynek.
Jasiu nie wie co zrobić. Zobaczył krowę i ją wyruchał. wraca. Ojciec:
- Majtki w dół kutas na stół.
Wącha i mówi:
- To chyba jakaś nowa w mieście.
2611
Dowcip #23480. Jasiu pyta ojca w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
Na ławce siedzą dwie blondynki.
Jedna wyciąga paczkę cukierków ”Krówek” i pyta się drugiej:
- Chcesz krówkę?
Na to druga:
- Nie! Przecież jestem wegetarianką.
Jedna wyciąga paczkę cukierków ”Krówek” i pyta się drugiej:
- Chcesz krówkę?
Na to druga:
- Nie! Przecież jestem wegetarianką.
814