Dowcipy o babie
Przychodzi baba do lekarza i mówi.
- Dawno u pana nie byłam.
Na to lekarz:
- Ciekawe dlaczego?
- Niestety zachorowałam.
- Dawno u pana nie byłam.
Na to lekarz:
- Ciekawe dlaczego?
- Niestety zachorowałam.
28
Dowcip #3366. Przychodzi baba do lekarza i mówi. w kategorii: „Kawały o babie”.
Przychodzi Baba do lekarza cała w muchach.
Lekarz się pyta.
- Co pani jest?
Baba na to.
- Zostałam zmuszona.
Lekarz się pyta.
- Co pani jest?
Baba na to.
- Zostałam zmuszona.
37
Dowcip #3367. Przychodzi Baba do lekarza cała w muchach. w kategorii: „Śmieszne żarty o babie”.
Przyjeżdża baba do lekarza na motorynce.
- Co pani jest?
- Motorola.
- Co pani jest?
- Motorola.
26
Dowcip #3368. Przyjeżdża baba do lekarza na motorynce. w kategorii: „Dowcipy o babie”.
Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu ściąga majtki.
- Ależ droga pani! - protestuje lekarz.
- Ja jestem dentysta, ginekolog przyjmuje piętro niżej!
- Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba.
- Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczną szczękę? Zakładał! No to teraz ją pan wyciągaj!
- Ależ droga pani! - protestuje lekarz.
- Ja jestem dentysta, ginekolog przyjmuje piętro niżej!
- Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba.
- Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczną szczękę? Zakładał! No to teraz ją pan wyciągaj!
111
Dowcip #3380. Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu ściąga majtki. w kategorii: „Śmieszny humor o babie”.
Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie.
Lekarz pyta:
- Co pani jest?
Żaba na to:
- Coś mi sie przykleiło do dupy.
Lekarz pyta:
- Co pani jest?
Żaba na to:
- Coś mi sie przykleiło do dupy.
214
Dowcip #3382. Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babie”.
Przychodzi baba do lekarza i od razu zaczyna się rozbierać.
- Przyszła się pani zbadać?
- Nie, pieprzyć.
- Przyszła się pani zbadać?
- Nie, pieprzyć.
513
Dowcip #3383. Przychodzi baba do lekarza i od razu zaczyna się rozbierać. w kategorii: „Śmieszne kawały o babie”.
Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku szczelnie zamknięty słoik.
- Błagam, niech mi pan powie, co jest w środku, panie doktorze! - prosi z przerażeniem na twarzy.
Lekarz obejrzał słoik i mówi:
- Bez wątpienia tasiemiec, proszę pani.
- To cudownie! - cieszy się baba. - Bo ja myślałam, że to cały system nerwowy.
- Błagam, niech mi pan powie, co jest w środku, panie doktorze! - prosi z przerażeniem na twarzy.
Lekarz obejrzał słoik i mówi:
- Bez wątpienia tasiemiec, proszę pani.
- To cudownie! - cieszy się baba. - Bo ja myślałam, że to cały system nerwowy.
28
Dowcip #3394. Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku szczelnie zamknięty słoik. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babie”.
Przychodzi baba do lekarza z cegłami na plecach.
Lekarz:
- Co się pani stało?
Baba:
- Zamurowało mnie!
Lekarz:
- Co się pani stało?
Baba:
- Zamurowało mnie!
38
Dowcip #3395. Przychodzi baba do lekarza z cegłami na plecach. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babie”.
Srała baba w gorcek, aż się w lesie grzmiało.
Zatykała dupę palcem, żeby nie śmierdziało.
Zatykała dupę palcem, żeby nie śmierdziało.
1016
Dowcip #3404. Srała baba w gorcek, aż się w lesie grzmiało. w kategorii: „Śmieszne żarty o babie”.
Przychodzi baba do ginekologa na okresowe badania.
Rozbiera się, kładzie a lekarz:
- Ale dziura!
Baba się zdenerwowała i oburzona wyszła. Wymyśliła, że pójdzie do prywatnego gabinetu. Lekarz kazał jej się rozebrać i położyć na kozetce. Zrobiła jak lekarz kazał. Doktor przystępuje do badania i krzyczy:
- Jaka dziura!
Kobieta się oburzyła i wyszła. Ale nie dawało jej to spokoju, więc przyszła do domu, położyła lustro na ziemi i chodzi nad nim i patrzy. Na to wszedł mąż i ze zdziwieniem mówi:
- Co robisz kochanie?
- Uczę się tańczyć.
- No dobrze tylko uważaj żebyś nie wpadła do tej dziury pod tobą.
Rozbiera się, kładzie a lekarz:
- Ale dziura!
Baba się zdenerwowała i oburzona wyszła. Wymyśliła, że pójdzie do prywatnego gabinetu. Lekarz kazał jej się rozebrać i położyć na kozetce. Zrobiła jak lekarz kazał. Doktor przystępuje do badania i krzyczy:
- Jaka dziura!
Kobieta się oburzyła i wyszła. Ale nie dawało jej to spokoju, więc przyszła do domu, położyła lustro na ziemi i chodzi nad nim i patrzy. Na to wszedł mąż i ze zdziwieniem mówi:
- Co robisz kochanie?
- Uczę się tańczyć.
- No dobrze tylko uważaj żebyś nie wpadła do tej dziury pod tobą.
514