Dowcipy o babie
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pyta:
- Co pani dolega?
Baba na to:
- No nic.
- To czemu pani do mnie przychodzi?
- Aaa, tak z przyzwyczajenia.
- Co pani dolega?
Baba na to:
- No nic.
- To czemu pani do mnie przychodzi?
- Aaa, tak z przyzwyczajenia.
211
Dowcip #17767. Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pyta w kategorii: „Śmieszne kawały o babie”.
Przychodzi baba do lekarza z gwoździem w uchu. Lekarz sie jej pyta co pani jest o ona na to:
- Słucham metalu!
- Słucham metalu!
26
Dowcip #27850. Przychodzi baba do lekarza z gwoździem w uchu. w kategorii: „Śmieszny humor o babie”.
Przechodzi facet kolo śmietnika. Patrzy, a tam w śmieciach baba leży. Podchodzi do niej i pyta:
- Babo, ty żyjesz?
- Żyję.
- A rusz ręką.
To baba ruszyła.
- A rusz nogą.
Baba ruszyła.
- O ja nie mogę, całkiem dobrą babę ktoś wyrzucił.
- Babo, ty żyjesz?
- Żyję.
- A rusz ręką.
To baba ruszyła.
- A rusz nogą.
Baba ruszyła.
- O ja nie mogę, całkiem dobrą babę ktoś wyrzucił.
27
Dowcip #26130. Przechodzi facet kolo śmietnika. Patrzy, a tam w śmieciach baba leży. w kategorii: „Śmieszny humor o babie”.
Przychodzi baba do lekarza, ale taka tłusta. Lekarz patrzy na jej olbrzymi tyłek i zaczyna się śmiać. Ta go w mordę i wychodzi. Lekarz podnosi słuchawkę i dzwoni do sąsiedniego gabinetu:
- Halo, Rysiek, jak przyjdzie do ciebie taka gruba baba to się nie śmiej z jej tyłka, mnie za to zdzieliła.
Rzeczywiście, po kilku chwilach drzwi gabinetu Rysia się otwierają i wchodzi ta sama baba. Lekarz na to:
- W czym mogę pani pomóc? - starając się nie wybuchnąć śmiechem.
- Mam problem. Mam małe piersi.
Na to lekarz powstrzymuje się z trudem od śmiechu i mówi:
- Proszę się rozebrać.
Baba zdejmuje bluzkę, no i rzeczywiście piersi prawie niewidoczne.
- Co mogę zrobić, żeby mieć większe? - pyta baba.
- Proszę codziennie smarować sobie w rowku pomiędzy piersiami papierem, najlepiej kilka razy dziennie.
- I co, pomoże?
- Dupie pomogło.
- Halo, Rysiek, jak przyjdzie do ciebie taka gruba baba to się nie śmiej z jej tyłka, mnie za to zdzieliła.
Rzeczywiście, po kilku chwilach drzwi gabinetu Rysia się otwierają i wchodzi ta sama baba. Lekarz na to:
- W czym mogę pani pomóc? - starając się nie wybuchnąć śmiechem.
- Mam problem. Mam małe piersi.
Na to lekarz powstrzymuje się z trudem od śmiechu i mówi:
- Proszę się rozebrać.
Baba zdejmuje bluzkę, no i rzeczywiście piersi prawie niewidoczne.
- Co mogę zrobić, żeby mieć większe? - pyta baba.
- Proszę codziennie smarować sobie w rowku pomiędzy piersiami papierem, najlepiej kilka razy dziennie.
- I co, pomoże?
- Dupie pomogło.
321
Dowcip #22809. Przychodzi baba do lekarza, ale taka tłusta. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babie”.
Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, pomyślała, że najwyższy czas, żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora czyli kogoś do sztucznego zapłodnienia. Przyszedł inseminator, obejrzał sobie krowę i powiedział do babci:
- Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko. Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!
- Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko. Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!
07
Dowcip #17513. Stara babina na wsi miała jedną krowę. w kategorii: „Śmieszne kawały o babie”.
Przychodzi baba do lekarza ...
- Witam! Co pani najbardziej dokucza?
- Mąż, ale ja do pana doktora w innej sprawie ...
- Witam! Co pani najbardziej dokucza?
- Mąż, ale ja do pana doktora w innej sprawie ...
216
Dowcip #25066. Przychodzi baba do lekarza ... w kategorii: „Kawały o babie”.
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że mam pochwę jak studnia.
- Proszę się rozebrać i na samolocik.
Po chwili ostrożnie zagląda.
- Nic dziwnego, ... ego, ... ego, ... ego ...
- Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że mam pochwę jak studnia.
- Proszę się rozebrać i na samolocik.
Po chwili ostrożnie zagląda.
- Nic dziwnego, ... ego, ... ego, ... ego ...
39
Dowcip #27853. Przychodzi baba do lekarza. w kategorii: „Humor o babie”.
Przychodzi Baba do lekarza.
- Powie pani w końcu co pani jest?! - pyta lekarz.
- No bo tak jakbym chciała usiąść to bym siedziała, siedziała. A jak się położę to bym leżała i leżała.
Baba kładzie się na biurko lekarza. Lekarz nie wytrzymuję. Otwiera okno i wykopuję ją i krzyczy:
- A jak Cię w dupę kopnę to będziesz tak leciała i leciała!
- Powie pani w końcu co pani jest?! - pyta lekarz.
- No bo tak jakbym chciała usiąść to bym siedziała, siedziała. A jak się położę to bym leżała i leżała.
Baba kładzie się na biurko lekarza. Lekarz nie wytrzymuję. Otwiera okno i wykopuję ją i krzyczy:
- A jak Cię w dupę kopnę to będziesz tak leciała i leciała!
83
Dowcip #27854. Przychodzi Baba do lekarza. w kategorii: „Dowcipy o babie”.
Przychodzi baba do lekarza.
- Dzień dobry, panie doktorze mam problem. Mam pełno zmarszczek, tu, tu i tu!
- Hmm. Nie wiem co pani doradzić, ale mogę stwierdzić, że jak na pani wiek to ma pani całkiem dobry wzrok!
- Dzień dobry, panie doktorze mam problem. Mam pełno zmarszczek, tu, tu i tu!
- Hmm. Nie wiem co pani doradzić, ale mogę stwierdzić, że jak na pani wiek to ma pani całkiem dobry wzrok!
111
Dowcip #25759. Przychodzi baba do lekarza. w kategorii: „Śmieszne żarty o babie”.
Jak powstało słowo naleśnik?
- Pewnego dnia baba robiła ciasto, podrzuciła je do góry i w tym czasie przyszedł leśnik i spadło ciasto na leśnika.
- Pewnego dnia baba robiła ciasto, podrzuciła je do góry i w tym czasie przyszedł leśnik i spadło ciasto na leśnika.
410