Dowcipy o Szkotach
Przychodzi sąsiad do szkota.
- Sąsiad, pożycz mi samochód.
- A na co on Tobie.
- Jestem zaproszony na wesele, jestem świadkiem. A bez samochodu to nie wypada.
- Ale ja nie mam samochodu.
- No to co ja teraz zrobię.
Chwila milczenia.
- Sąsiad, a jak pojadę na motorze to nie wypadnie źle?
- Myślę że nie.
- To pożycz mi ten motor.
- Ale ja nie mam motoru.
- Oj ja biedny co ja teraz zrobię.
Zamyślenie ...
- Sąsiad, a jak pojadę na rowerze to mnie nie wyśmieją?
- Myślę że nie.
- To pożycz mi rower.
- Rowera to ja też nie mam.
- No to jak ja się tam pokażę? Sąsiad, a miałbyś może jakieś całe buty...
- Sąsiad, pożycz mi samochód.
- A na co on Tobie.
- Jestem zaproszony na wesele, jestem świadkiem. A bez samochodu to nie wypada.
- Ale ja nie mam samochodu.
- No to co ja teraz zrobię.
Chwila milczenia.
- Sąsiad, a jak pojadę na motorze to nie wypadnie źle?
- Myślę że nie.
- To pożycz mi ten motor.
- Ale ja nie mam motoru.
- Oj ja biedny co ja teraz zrobię.
Zamyślenie ...
- Sąsiad, a jak pojadę na rowerze to mnie nie wyśmieją?
- Myślę że nie.
- To pożycz mi rower.
- Rowera to ja też nie mam.
- No to jak ja się tam pokażę? Sąsiad, a miałbyś może jakieś całe buty...
212
Dowcip #6491. Przychodzi sąsiad do szkota. w kategorii: „Śmieszny humor o Szkotach”.
W kawiarni dwaj Szkoci przyglądają się pięknym kobietom.
- Podejdziemy? - pyta pierwszy.
- Nie, jeszcze nie teraz!
- Dlaczego?
- Najpierw niech zapłacą rachunek.
- Podejdziemy? - pyta pierwszy.
- Nie, jeszcze nie teraz!
- Dlaczego?
- Najpierw niech zapłacą rachunek.
210
Dowcip #6497. W kawiarni dwaj Szkoci przyglądają się pięknym kobietom. w kategorii: „Dowcipy o Szkotach”.
Młody Szkot wraca z randki.
- Jak się udało spotkanie? - pyta tata Szkot.
- Nieźle, wydałem tylko cztery funty.
- Uuuuuuu... dużo. Za dużo!
- Ale ona więcej nie miała.
- Jak się udało spotkanie? - pyta tata Szkot.
- Nieźle, wydałem tylko cztery funty.
- Uuuuuuu... dużo. Za dużo!
- Ale ona więcej nie miała.
310
Dowcip #6501. Młody Szkot wraca z randki. w kategorii: „Kawały o Szkotach”.
Jak zaczyna się każda książka kucharska w Szkocji?
- Np. tak: ”Pożycz jedno jajko i kilo mąki”...
- Np. tak: ”Pożycz jedno jajko i kilo mąki”...
510
Dowcip #6503. Jak zaczyna się każda książka kucharska w Szkocji? w kategorii: „Dowcipy o Szkotach”.
Dlaczego Szkoci noszą spódniczki?
- Żeby nie płoszyć owiec odgłosem otwieranego zamka błyskawicznego.
- Żeby nie płoszyć owiec odgłosem otwieranego zamka błyskawicznego.
411
Dowcip #6506. Dlaczego Szkoci noszą spódniczki? w kategorii: „Śmieszne żarty o Szkotach”.
Dlaczego w Szkocji nie ma żyraf?
-Bo zamiast łatek musiałyby nosić kratkę .
-Bo zamiast łatek musiałyby nosić kratkę .
29
Dowcip #6716. Dlaczego w Szkocji nie ma żyraf? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Szkotach”.
Szkot właśnie przyjechał z Francji.
- I jak było synu w tej Francji? - pyta go ojciec.
- Bardzo fajnie tylko ludzie jacyś dziwni strasznie nerwowi.
- Dlaczego tak myślisz? - pyta ojciec.
- Wyobraź sobie pewnej nocy do mojego pokoju wbiegł jakiś facet zaczął tupać, skakać, rozbił lampę, krzyczał i wyszedł z pokoju - odpowiada młody Szkot.
- I co wtedy zrobiłeś? - pyta ojciec.
- Jak to co? Dalej grałem na swojej kobzie.
- I jak było synu w tej Francji? - pyta go ojciec.
- Bardzo fajnie tylko ludzie jacyś dziwni strasznie nerwowi.
- Dlaczego tak myślisz? - pyta ojciec.
- Wyobraź sobie pewnej nocy do mojego pokoju wbiegł jakiś facet zaczął tupać, skakać, rozbił lampę, krzyczał i wyszedł z pokoju - odpowiada młody Szkot.
- I co wtedy zrobiłeś? - pyta ojciec.
- Jak to co? Dalej grałem na swojej kobzie.
314
Dowcip #4058. Szkot właśnie przyjechał z Francji. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Szkotach”.
Śniadanie. Trzech kolesi w pracy je kanapki.
Anglik:
- No nie, znowu z szynką, nienawidzę kanapek z szynka. Jak jutro dostanę z szynkę to wyskoczę przez okno.
Szkot:
- Ja mam znowu z serem, jak jutro dostane z serem to tez skoczę przez okno.
Niemca:
- O nie, znowu z dżemem. Jak jutro dostane z dżemem to wyskoczę z okna!
Na drugi dzień wszyscy dostali z tym samym co poprzednio i wyskoczyli przez okno i pozabijali się.
Na wspólnym pogrzebie.
Żona Anglika:
- Byliśmy takim wspaniałym małżeństwem. Dlaczego nie powiedział, ze nie chce
kanapek z szynka?
Żona Szkota:
- U mnie to samo, mógł powiedzieć choćby słówko.
Żona Niemca:
- Ja to nic nie rozumiem. Przecież on sam sobie robił kanapki do pracy.
Anglik:
- No nie, znowu z szynką, nienawidzę kanapek z szynka. Jak jutro dostanę z szynkę to wyskoczę przez okno.
Szkot:
- Ja mam znowu z serem, jak jutro dostane z serem to tez skoczę przez okno.
Niemca:
- O nie, znowu z dżemem. Jak jutro dostane z dżemem to wyskoczę z okna!
Na drugi dzień wszyscy dostali z tym samym co poprzednio i wyskoczyli przez okno i pozabijali się.
Na wspólnym pogrzebie.
Żona Anglika:
- Byliśmy takim wspaniałym małżeństwem. Dlaczego nie powiedział, ze nie chce
kanapek z szynka?
Żona Szkota:
- U mnie to samo, mógł powiedzieć choćby słówko.
Żona Niemca:
- Ja to nic nie rozumiem. Przecież on sam sobie robił kanapki do pracy.
841
Dowcip #23. Śniadanie. Trzech kolesi w pracy je kanapki. w kategorii: „Śmieszne kawały o Szkotach”.
Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem.
- Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny.
- W podroż poślubną.
- A gdzie żona?
- Ona już była.
- Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny.
- W podroż poślubną.
- A gdzie żona?
- Ona już była.
926